Za oknem - 5
Nie kocham cię już
Wiatr zrywa czapki z głów
Nie kocham cię już
Przez noc
Zasypie śnieg
Nasz park
Dzieciaki wyjmą rankiem
Z piwnic sanki
refren:
Nie ma mnie tu - duch ciało opuścił,
nie ma...
Za oknem dziki skwar
Nie pragnę cię już
Powietrze ani drgnie
Nie pragnę cię już
Przez noc
Pogrąży się
Nasz park
W nieznośnym wręcz
Odcieniu zieleni
ref: Nie ma......
Matka na Riwierze pozwala się
Adorować Turkom, by potem móc
Kumpelkom z biura, w krótkie zimowe dni
Serwować opowieści znad ciepłych mórz
WAKACJE!!!
Ojciec na Mazurach zarzuca sieć
W hotelowym sejfie obrączkę skrył
Siebie deponuje gdzie się da
By kumpli z fabryki zalała żółć
Córka lubi lody, więc je je
Chętnie ją częstują turyści z Tatr
W pamiętniku skrzętnie notuje smaki
By dziewczętom z klasy pochwalić się
me ciało niczym drewno
nie znające rzeźbiarza rąk
i jego dłuta jak ziemia
jest niczyja nie odkryty ląd
takie czyste ta czystość niech ją trafi szlag
kaleką czyni mnie
garb na mych plecach
za jedną kroplę ciebie
oddam prawą dłoń słuch powonienie
spojż na mą klepsydrę
czasu coraz mniej
spiesz się spiesz
czas jest pająkiem porosłym pajęczyną
zniszcz ja zniszcz
okryje twarz muślinem
w piersi wplotę kwiaty
dla ciebie młoda
olejków wonnych zapach uśpi czujność twa
znikną zmarszczki