Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, ...
Z wysoka kuka na nas pan
Pod głową cumulusa ma
Koktajle z deszczu - wypił dwa
Z kostkami gradu - aż do dna...
Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, ...
Od rana mama gamy gra
Na nerwach, z furią - fa, sol, la
Na raty tata kupił broń
Dwie lufy - dla odwagi, w skroń
Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, ...
Jaskółki w kółko kręcą się
Kozikiem strugam z drewna miecz
Z wysoka kuka na mnie pan
Za kratą tata w karty gra
Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, ...
Matka na Riwierze pozwala się
Adorować Turkom, by potem móc
Kumpelkom z biura, w krótkie zimowe dni
Serwować opowieści znad ciepłych mórz
WAKACJE!!!
Ojciec na Mazurach zarzuca sieć
W hotelowym sejfie obrączkę skrył
Siebie deponuje gdzie się da
By kumpli z fabryki zalała żółć
Córka lubi lody, więc je je
Chętnie ją częstują turyści z Tatr
W pamiętniku skrzętnie notuje smaki
By dziewczętom z klasy pochwalić się
Katasza imię jej
Za dużo w biodrach ma
To po matce
W jedzeniu umiaru brak
Po matce matki ma
Samobójcze skłonności
Po dziadku
Dziadków dwóch
Wiec umiera razy dwa
Po ojcu krótki ma wzrok
Po stryjku polipy
Talentów poskąpił Pan
Urody żałował też
W kieliszku topi łzy
Do płuc pompuje dym
No i jeszcze
Samobójcze skłonności