Mróz nas zaskoczył
Nagich
W miłosnym zwarciu
Pośród traw
Od wiosny
Śniegi stopniały
W słońcu
Niepostrzeżenie minął
Rok � ostatni.
Stoisz na brzegu
Popatrz
Rzeka węgorze
Wplotła mi
W warkocze
Ryby składają
Ikrę
W moich martwych ustach
Rak ma domek
Nie myśl już , zapomnij mnie.
Ciało się miesza z ciałem
W proporcjach doskonałych
Połykam cię
Smakujesz mi jak nikt
Paru parumba ba
Niech trwa to przenikanie
Chiny - na prześcieradle
i we mnie
Smakujesz mi jak nikt