Oto meżczyzna - oto kobieta
Nikt nie uwierzy że się kiedyś kochali
Dawno zabrakło rozkoszy zmysłowej
Dawno przestali ze sobą rozmawiać

W pokoju obok z uchem przy ścianie
Siedzi ich syn i cichutko płacze
Wiele by dał by usłyszeć choć słowo
Wiele by dał by ktoś sobie przypomniał

Niekochanym dzieciom wciąż chłodno, laaaa
Niekochane dzieci tulą misie, laaaa

Oto meżczyzna - oto kobieta
Siedzą przy stole do cna wyczerpani
Nie ma już swiatła które by mogło
Ogrzać ich ciała tak dawno ostygłe

Lecz jest na świecie - coś co ich trzyma
Co nie pozwala wstać im od stołu
Ten sześcioletni wyrzut sumienia
Płaczący cicho - w pokoju obok

Niekochanym dzieciom wciaż chłodno
Niekochane dzieci tulą misie laaa...


Śpij!

Bo jak nie,
Wyjdą z szaf potwory,
Zlecą się Samsony!

Śpij!
Radzę Ci,
Bo brzydula w tiulach
Porwie Ci tatusia!

Śpij!
W kuchni juz
Starej babie kipi
W garze wywar z warzyw!

Hej!
Wrzuci Cię,
Będziesz z warzywami
warzył się aż zmiękniesz!

Luli laj, luli luli, luli laj...