Był królem tego miasta.
Z papierosem zamiast berła.
Z papierosem zamiast berła.
Był lokalnym świętym.
W szarej dymu aureoli.
W szarej dymu aureoli.
Był pupilem dziwek.
Cytowanym przez barmanów.
Cytowanym przez barmanów.
Był ulubieńcem wszystkich.
Wszyscy chcieli być mu bliscy.
Wszyscy chcieli być mu bliscy.
Znaleziono go nad ranem.
Kiedy wszyscy jeszcze spali.
Kiedy wszyscy jeszcze spali.
Napisał w krótkim liście.
Jakże nieznośna jest samotność.
Jakże nieznośna jest samotność.
Matka na Riwierze pozwala się
Adorować Turkom, by potem móc
Kumpelkom z biura, w krótkie zimowe dni
Serwować opowieści znad ciepłych mórz
WAKACJE!!!
Ojciec na Mazurach zarzuca sieć
W hotelowym sejfie obrączkę skrył
Siebie deponuje gdzie się da
By kumpli z fabryki zalała żółć
Córka lubi lody, więc je je
Chętnie ją częstują turyści z Tatr
W pamiętniku skrzętnie notuje smaki
By dziewczętom z klasy pochwalić się
Nie strasz mnie
Nie boję się
Czarów, klątw
Biurowych mątw
ref:
Matki, siostry i psa
Ojca z zaświatów i lwa
I czarnej Wołgi!
Kumpli twych
Naczelnych pism
Szefów firm
W futrach z fok
ref:
Matki, siostry i psa
Ojca z zaświatów i lwa
I czarnej Wołgi!
instr..
ref : 2 razy
Matki, siostry i psa
Ojca z zaświatów i lwa
I czarnej Wołgi!