Dziękuję Panie
Że mieszczę się w standardzie
Że nie wystaje za nawias
Lecz czemu dałeś mi marną, mysią wiarę?
Przeczuwam klęskę już na wstępie
Dziękuję Panie
Że mieszczę się w szeregu
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie
Kolana pieką od klękania
Dziękuję Panie
Za średni temperament
Uniwersalne poglądy
Czemu urody mi poskąpiłeś Panie
Nie bywam nigdzie bo się wstydzę
Zaszczyć mnie wychyl się poza chmur
Czy jesteś wreszcie czy Cię nie ma
Spróbuj powiedzieć to, nim uwierzysz że
Nie warto mówić kocham
Spróbuj uczynić gest, nim uwierzysz że
Nic nie warto robić
Nic naprawdę nic nie pomoże
Jesli ty nie pomożesz dziś miłości
Musisz odnaleźć nadzieję
I nie ważne że nazwą ciebie głupcem
Musisz pozwolić by sny
Sprawiły bys pamiętał że
Nic naprawdę nic nie pomoże
Jeśli ty nie pomożesz dziś miłości
Moja i Twoja nadzieja
Uczyni realnym krok w chmurach
Moja i Twoja nadzieja
Pozwoli uczynić cuda
Nie strasz mnie
Nie boję się
Czarów, klątw
Biurowych mątw
ref:
Matki, siostry i psa
Ojca z zaświatów i lwa
I czarnej Wołgi!
Kumpli twych
Naczelnych pism
Szefów firm
W futrach z fok
ref:
Matki, siostry i psa
Ojca z zaświatów i lwa
I czarnej Wołgi!
instr..
ref : 2 razy
Matki, siostry i psa
Ojca z zaświatów i lwa
I czarnej Wołgi!