Domyślam się
Z twych gestów
Treści słów
które
puchną na języku
A każdy gest
Aż nazbyt oczywisty
jest
Omijasz mnie spojrzeniem
Dotykasz bez finezji
nie stanie się cud
nie stanie się cud
Bije na rozstanie
w kościele Jakuba dzwon
Ochota piękna jak nigdy
ja bez ochoty trwam
Bije na rozstanie
w kościele Jakuba dzwon
Ochota zapachami mami
Ja bez ochoty trwam
nie stanie się cud
nie stanie się cud
Domyślam się
Z twych gestów
treści słów
które
tłoczą się przełyku
A każdy gest
aż nazbyt oczywisty
jest
zabiegasz od niechcenia
i pieścisz bez polotnie stanie się cud / x2
Bije na rozstanie
w kościele Jakuba
dzwon
Ochota piękna jak nigdy
ja bez ochoty trwam
Bije na rozstanie
w kościele Jakuba dzwon
Ochota zapachami mami
Ja bez ochoty trwam...
kiedy pomyślę że lęk z którym budzę się
jest przyjacielem mym trach - ginie po nim ślad
kiedy pomyślę że choroba z którą budzę się
jest przyjaciółką mi okazem zdrowia staję się
to zawsze działa oto jest klucz
oswoić demony znaczy zniszczeć je
kiedy pomyślę że przyjaciel który zdradził mnie
jest przyjacielem mym to trzy kropki kropki trzy
Tego dnia czystość
Została pogrzebana, razem z nią legł wstyd
Tego dnia upadł duch
Wygięła się do wewnątrz bezpowrotnie elipsa ma
Obrastam w siłę, bronię się
Nie złoszczę się, nie złoszczę się
Lubię chleb więc sobie zjem
I po brzuchu się poklepię
Wczoraj zdołałam
Wrócić do łona matki pamięć wraca dziś
Co w niej jest czego nie mam ja
Pełnia człowieczeństwa wiele kosztuje mnie