Tego dnia czystość
Została pogrzebana, razem z nią legł wstyd
Tego dnia upadł duch
Wygięła się do wewnątrz bezpowrotnie elipsa ma
Obrastam w siłę, bronię się
Nie złoszczę się, nie złoszczę się
Lubię chleb więc sobie zjem
I po brzuchu się poklepię
Wczoraj zdołałam
Wrócić do łona matki pamięć wraca dziś
Co w niej jest czego nie mam ja
Pełnia człowieczeństwa wiele kosztuje mnie
Life was so hard before you come
I was a 40 year old baby
I lived with my mother on the hill
Do you think she liked me ?
The answer is "no"
Life was so hard before you come
I was a 40 year old virgin
I used to belive that children come
From cabage in the spring time
How stupid I was !
It's seven weeks
Since you died my love
I feel like an orphan
I'm tortured by the light of the sun
I'm tortured by the breathing
I could die too
Brzydki, brzydki wasz dom
Mebelki na wysoki mat
Nie chce dźwigać oko
Ciężaru tej brzydoty.
Nudny, nudny wasz dom
Kanapa, stół, krzesełka dwa
Sypialenka z drewna
Pod kołdrą czynny tartak.
Ref:
Tutaj zima trwa rok
Więc wybierzcie się tam
Gdzie Grekiem jest
Każdy Grek.
Wielbi Pana wasz dom
Ostatni na ofiarę grosz
Z sakiewki sypniecie
Na chleb i tak nie macie.
Ref...