Śpij!
Bo jak nie,
Wyjdą z szaf potwory,
Zlecą się Samsony!
Śpij!
Radzę Ci,
Bo brzydula w tiulach
Porwie Ci tatusia!
Śpij!
W kuchni juz
Starej babie kipi
W garze wywar z warzyw!
Hej!
Wrzuci Cię,
Będziesz z warzywami
warzył się aż zmiękniesz!
Luli laj, luli luli, luli laj...
Mróz nas zaskoczył
Nagich
W miłosnym zwarciu
Pośród traw
Od wiosny
Śniegi stopniały
W słońcu
Niepostrzeżenie minął
Rok � ostatni.
Stoisz na brzegu
Popatrz
Rzeka węgorze
Wplotła mi
W warkocze
Ryby składają
Ikrę
W moich martwych ustach
Rak ma domek
Nie myśl już , zapomnij mnie.