Jedyny mój to zaledwie kilka dni 
A ja nie mieszczę łez zagryzam wargi
Dotykam się jak to zwykłeś robić ty
Wyczuwam, wyczuwam cię
W zapachu ubrań

A niebo znów na głowę spada mi
I nadziei coraz mniej na słońce
Tak trudno jest zasypiać budzić się
Gdy imię twoje echem odbija się od ścian

A te dni ciszy które, które dzielą nas
Podpowiadają mi złe obrazy
Muszę to przespać przeczekać, przeczekać
Trzeba mi
A jutro znowu pójdziemy nad rzekę

Jedyny mój pora kończyć już
Pielęgnuj obraz mój w swym sercu
Jestem wodą do której raz włożywszy dłoń
Nigdy nie zdołasz jej zapomnieć

A te dni ciszy..


Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, ... 


Z wysoka kuka na nas pan
Pod głową cumulusa ma
Koktajle z deszczu - wypił dwa
Z kostkami gradu - aż do dna...

Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, ...

Od rana mama gamy gra
Na nerwach, z furią - fa, sol, la
Na raty tata kupił broń
Dwie lufy - dla odwagi, w skroń

Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, ...

Jaskółki w kółko kręcą się
Kozikiem strugam z drewna miecz
Z wysoka kuka na mnie pan
Za kratą tata w karty gra

Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, Tyry, ...