Katasza imię jej
Za dużo w biodrach ma
To po matce
W jedzeniu umiaru brak
Po matce matki ma

Samobójcze skłonności
Po dziadku
Dziadków dwóch
Wiec umiera razy dwa
Po ojcu krótki ma wzrok
Po stryjku polipy

Talentów poskąpił Pan
Urody żałował też
W kieliszku topi łzy
Do płuc pompuje dym

No i jeszcze
Samobójcze skłonności


Śpij!

Bo jak nie,
Wyjdą z szaf potwory,
Zlecą się Samsony!

Śpij!
Radzę Ci,
Bo brzydula w tiulach
Porwie Ci tatusia!

Śpij!
W kuchni juz
Starej babie kipi
W garze wywar z warzyw!

Hej!
Wrzuci Cię,
Będziesz z warzywami
warzył się aż zmiękniesz!

Luli laj, luli luli, luli laj...